Więzili człowieka w mieszkaniu. Pomógł GPS

Telefon i porwany człowiek

Ukrainiec i Polak mongolskiego pochodzenia przetrzymywali w mieszkaniu na Ursynowie 48-latka, który był winien im pieniądze. Policja dotarła do uwięzionego dzięki... lokalizacji jego telefonu. Mężczyzna, dzięki aplikacji śledzącej, przesłał swoją pozycję, co przyspieszyło działania policjantów.
 

To historia jak z filmów gangsterskich - w rolach głównych porywacze i mężczyzna, który był winien im pieniądze. 48 latek chciał pożyczoną sumę  zainwestować z zyskiem na giełdzie, niestety, ale pieniądze przepadły i z planów wielkiego zarobku nic nie wyszło.

Na początku kwietnia 2018 roku, wierzyciele pojechali na Bemowo, by odzyskać dług od swojego kolegi. 
Weszli do jego mieszkania. Mieli przy sobie pałkę i mieli go straszyć pozbawieniem życia. Zabrali mu dokumenty i karty bankomatowe, a następnie kazali mu iść do auta. Żądali wydania 5 tys. dolarów. Samochodem przewieźli go na Ursynów - opowiada asp. sztab. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.

W jednym z bloków  porywacze mieli umówione mieszkanie, gdzie postanowili więzić swojego dłużnika. W "areszcie domowym" pilnował go 29-letni obywatel Ukrainy - Aleksander K. Szczęściem w nieszczęściu uwięziony mężczyzna miał ze sobą telefon komórkowy i właśnie to uratowało mu życie.
Wysłał sms do swojego znajomego, że został uwięziony wbrew swojej woli. Poprosił też o powiadomienie ukraińskiego konsulatu. Za pośrednictwem serwisu internetowego wysłał swoją lokalizację, co umożliwiło jego szybkie odnalezienie przez ursynowskich funkcjonariuszy - mówi asp. sztab. Koniuszy.

Gdy policjanci namierzyli mieszkanie i przyjechali na miejsce, okazało się, że "strażnika" nie było w domu, ponieważ wyszedł do sklepu. Przez zamknięte drzwi udało się natomiast porozmawiać z 48-latkiem, który potwierdził, że jest bezprawnie przetrzymywany w środku. 

Policja postanowiła poczekać na 29-letniego Ukraińca i urządzić na niego zasadzkę. Został zatrzymany. Natępnie policja uwolniła uwięzionego 48-latka.
Wspólnikiem obywatela Ukrainy okazał się  27-latek pochodzenia mongolskiego, posiadający obywatelstwo polskie. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany i trafił do aresztu.

Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzut pozbawienia wolności oraz zmuszania do określonego zachowania. Prokuratura zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozorów policyjnych. Grozi im do 5 lat więzienia.
 

Porwany człowiek i smartfon

 

Dzięki aplikacjom lokalizujacym telefony (jak ikol X), można bardzo szybko ustalić pozycję urządzenia i użytkownika, jak pokazuje to powyższa sytuacja. Jeśli posiadamy ikol X i ikol Tracer, to w aplikacji ikol Tracker możemy wygenerować link szybkiego dostępu do naszej pozycji i przesłać to innym użytkownikom przez SMS, mail, Messengera, czy WhatsAppa. Możemy również wygenerować taki link w Aplikacji ikol Online i przesłać wybranym osobom. W aplikacji ikol X jest również przycisk SOS, który należy nacisnąć w sytuacji zagrożenia. Po wciśnięciu przycisku, informacja o tym fakcie w przeciągu minuty pojawi się na mapie śledzącej dany lokalizator. Dodatkowo po wykupieniu alertu SMS Ty i inne wyznaczonee osoby otrzymają wiadomość SMS z linkiem pokazującym na mapie miejsce, w którym jesteś. Dzięki temu można o wiele szybciej uzyskać pomoc.

 

 Aplikację ikol X można pobrać za darmo:

Aplikacja ikol X

 

 

 

źródło: haloursynow.pl